expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

niedziela, 28 kwietnia 2013

Sernik z kwaśną śmietaną i kremem z ananasa

Niezwykle delikatny serniczek, niemal rozpływający się w ustach. Kremowy, lekko kokosowy, doskonale komponuje się z kremem ananasowym. Upiekłam go na serze z wiaderka, ale następnym razem zdecydowanie użyję twarogu :) Sernik jest prosty w wykonaniu, nie opada i nie pęka, wygląda tak jakby był pieczony w kąpieli wodnej.
Przepis na krem ananasowy znajdziecie tu :)

Składniki na sernik:
  • 1 kg zmielonego twarogu
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej (dodałabym jeszcze 1 łyżkę, jeśli użyjecie sera z wiaderka)
  • 6 jajek
  • 150 ml śmietany 30%
  • 25g cukru wanilinowego
  • 1 szklanka drobnych wiórek kokosu 
Foremkę o wymiarach 20 x 35 wyłożyć folią aluminiową. 
W misie miksera umieścić ser, cukier, kokos i mąkę, na małych obrotach zmiksować składniki na gładką masę. Cały czas miksując dodawać kolejno jajka. Na końcu dodać śmietankę. Całość zmiksować. 
Masę wylać do przygotowanej formy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni. Po 15 minutach pieczenia, zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze 1 i 1/2 godziny. Masa serowa powinna być ścięta, środek może pozostać luźniejszy.
Po upieczeniu sernik wyjąć z piekarnika i posmarować śmietaną:

 Składniki na wierzch sernika:
  • 1 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ok. 150 g ananasowego kremu 
Śmietanę wymieszać z cukrem pudrem i rozprowadzić na serniku. Krem z ananasa umieścić w rękawie cukierniczym i wycisnąć na warstwie śmietanowej ozdobne esy floresy. 
Sernik wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut. Po czym wyjąć i ostudzić. 
Zimy sernik wstawić do lodówki na 12 godzin. 
Smacznego :)

Źródło: Domowe Wypieki

sobota, 27 kwietnia 2013

Krem ananasowy

Krem z ananasa. Kolejny wspaniały krem, który idealnie sprawdzi się jako dodatek do deserów, serników, bez, tortów i ciastek, a także do wyjadania na samo:)  Bardzo smaczny, delikatny, lekko kwaskowy.

Składniki:
  • 400 g świeżego ananasa (waga po obraniu)
  • 35 g cukru
  • 2 żółtka
  • 1 jajko
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 płaskie łyżki mąki kukurydzianej (użyłam ziemniaczanej)
  • 1 łyżeczka masła
Ananasa drobno pokroić, zmiksować i przetrzeć przez sitko. Puree z ananasa przełożyć do garnka, wymieszać z jajkiem, żółtkami i mąką kukurydzianą. Podgrzewamy wszystko na małym ogniu do zagotowania. Cały czas mieszamy, by masa się nie przypaliła. Gdy masa zacznie bulgotać dodać sok z cytryny i masło, gotować jeszcze ok 3-4 minut. Krem powinien mieć konsystencję luźnego budyniu. 
Gotowy krem przełożyć do słoiczka, wystudzić i zakręcić słoik. Przechowywać w lodówce. 
Smacznego :)


Źródło: Domowe Wypieki

piątek, 26 kwietnia 2013

Pasta z paluszków krabowych w miseczkach z chleba

Przekąska, która pięknie się prezentuje i świetnie smakuje. Miseczki zrobione są z zapieczonego chleba tostowego, a w miseczce jest pasta z paluszków krabowych. Ale to co włożycie do miseczek zależy tylko od Was, może to być dowolna sałatka, pasta, a nawet twarożek. 

Składniki na miseczki:
  • 12 kromek chleba tostowego
  • odrobina oleju
  • forma do muffinek
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Formę na muffiny delikatnie natłuścić.
Z chleba tostowego odkroić skórki. Chleb delikatnie rozwałkować, ułożyć w formie. Piec ok 8 minut. przestudzić.

Składniki na pastę:
  • 300 g paluszków krabowych
  • 3 łyżki twarogu
  • 2 łyżki majonezu
  • kilka łyżek jogurtu naturalnego
  • sól, pieprz
  • oliwa z czosnkiem i chili (opcjonalnie)
Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę.  Pastę doprawić do smaku. Gdyby była za gęsta i sucha, dodać jogurtu, lub oliwy.
Pastę wyłożyć do miseczek, tuż przed podaniem. Miseczki udekorować szczypiorkiem, ogórkiem i rzodkiewką.

Źródło: pomysł na miseczki znalazłam na blogu addio pomidory

czwartek, 25 kwietnia 2013

Galette z truskawkami

Galette, czyli rustykalna tarta pieczona bez formy. Tu w wersji mini, z truskawkami i ciasteczkami maślanymi. Kruchy i chrupiący spód, nie za słodki, maślany do którego możemy dobrać wszystko co tylko zechcemy. Ciasto zawija się dość niezgrabnie, tak by wyglądało jak robione od "niechcenia". I cały jego urok tkwi właśnie w tym zawijaniu :) mnie zachwyciły, mam nadzieję że Was też :)  Polecam!!

Składniki na ciasto:
  • 1,5 szklanki mąki - najlepiej krupczatki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1-2 łyżki zimnej wody
  • 125 g zimnego masła
 Dodatkowo:
  • truskawki
  • kilka pokruszonych ciastek maślanych lub waniliowych 
Składniki na ciasto zagnieść razem i schłodzić w lodówce przez 2 godziny. 
Truskawki umyć, obrać i pokroić w plasterki lub grubszą kostkę. 
Schłodzone ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie. Wykroić kółka o średnicy ok. 12 cm. Na każdym krążku wyłożyć pokruszone ciasteczka i na nich truskawki, zostawiając 2 cm wolnego brzegu. Brzeg ciasta założyć (dociskając dość mocno, by ciasto nie rozwinęło się podczas pieczenia) tak by zachodził na owoce. 
Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni, na ok. 20 minut, do zrumienienia.
Podawać z lodami waniliowymi lub oprószone cukrem pudrem. 
Smacznego :) 

Źródło: Kucharnia

środa, 24 kwietnia 2013

Placuszki owsiane z bananami

Ostatnio moim ulubionym deserem są płatki owsiane z bananami, dlatego gdy miałam robić dla dzieci placuszki z bananami, postanowiłam zrobić je, nie tradycyjnie z mąki, ale właśnie z płatków. Na jogurcie naturalnym, z bananami i miodem.
Wyszły wspaniałe, mięciutkie, pulchne, nie za słodkie, a przede wszystkim zdrowe. Wszyscy się nimi zajadaliśmy :) Idealnie smakują polane miodem, czekoladą lub oprószone cynamonem.

Składniki na ok. 20 małych placuszków:
  • 3 banany
  • 2 szklanki płatków owsianych (błyskawicznych)
  • 1 i 1/3 szklanki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki miodu
  • 30 g bardzo miękkiego masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szklankę płatków owsianych połączyć z jogurtem. Odstawić na ok. 1 godzinę, by płatki zmiękły. 
Banany rozgnieść widelcem i połączyć z jogurtem. Dodać pozostałe składniki. Dokładnie wymieszać.
Na suchej patelni smażyć małe placuszki. Smażyć na średnim ogniu, by się nie przypalały. Przewracać gdy na powierzchni placuszków pojawią się  pęcherzyki powietrza. 
Smacznego :)

Przepis bierze udział w akcjach:
Akcja Kolacja

wtorek, 23 kwietnia 2013

Naleśniki ze szpinakiem i łososiem

Naleśniki nadziewane świeżym szpinakiem, wędzonym łososiem i fetą. Smaczne i pożywne danie, dla wszystkich wielbicieli naleśników. Przy okazji przedstawiam Wam przepis na najlepsze ciasto naleśnikowe. Przepis poleciła mi już kilka lat temu bratowa i od tamtej pory, jeśli robię naleśniki to najczęściej z tego właśnie przepisu. Są delikatne i cieniutkie. Ładnie się smażą i pasują do każdego farszu.

Składniki na 6-8 sztuk:
  • 100 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego
  • szczypta soli
Wszystkie składniki zmiksować  na jednolitą masę. Ciasto odstawić na 0,5 godziny (nie jest to konieczne). Naleśniki smażyć na złoty kolor, na lekko naoliwionej patelni.

Składniki na farsz (6 sztuk):
  • 600 g świeżego szpinaku
  • ok. 100 g sera feta
  • 150 g wędzonego łososia w plasterkach
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz  
Dodatkowo: 1 łyżka roztopionego masła do posmarowania naleśników.
 
Szpinak umyć, osuszyć. Czosnek obrać i drobno pokroić. Na maśle podsmażyć czosnek, dodać szpinak i dusić na małym ogniu przez kilka minut, aż woda odparuje. Doprawić solą i pieprzem. Ostudzić.
Fetę pokroić w plastry.  
Na naleśniku rozłożyć szpinak. Na to położyć po plasterku fety i  łososia. Naleśnik złożyć w kopertę. Powtórzyć to samo z pozostałymi.  Gotowe naleśniki ułożyć w naoliwionym naczyniu żaroodpornym, posmarować masłem i zapiec ok. 30 minut, w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni.
Podawać na ciepło.
Smacznego :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Ciasteczka marcepanowe

Lekkie i kruche ciasteczka z marcepanem. O mocno migdałowym smaku i aromacie. 
Równie szybko się je przygotowuje co zjada :) Polecam do kawki, a dzieciom do mleka lub kakao :)


Składniki:
  • 130 g masy marcepanowej
  • 60 g drobnego cukru
  • 90 g miękkiego masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  • 1/2 łyżeczki aromatu migdałowego
Masło utrzeć z cukrem, masą marcepanową, żółtkami i aromatem. Stopniowo dodawać mąki. Chwilę zmiksować i zagnieść gładkie, miękkie ciasto. 
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, układać, zachowując odstęp, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Widelcem zrobić wzorek w kratkę.  
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni, 12-15 minut, aż się zrumienią.
Studzić na kratce.
Smacznego :) 

Źródło: Moje Wypieki


wtorek, 16 kwietnia 2013

Mintaj w sosie cytrynowo-czosnkowym

Smaczna rybka, pieczona w sosie cytrynowo-czosnkowym. Podana z lekką sałatką :)

Składniki dla 2-3 osób:
  • 1/2 mintaja - u mnie mrożony w kostkach bez glazury
  • sok z 1 cytryny
  • 1 cytryna pokrojona w plasterki
  • 6 ząbków czosnku
  • kilka gałązek koperku
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1 łyżka oliwy
  • sól, pieprz
Rybę umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem.
Przygotować sos: czosnek przecisnąć przez praskę lub drobniutko pokroić, dodać sok z cytryny, oliwę i kolendrę. Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
Sosem natrzeć mintaja i schłodzić go w lodówce przez 1 godzinę.
Naczynie żaroodporne wysmarować oliwą, ułożyć w nim rybę, obłożyć ją gałązkami koperku i plasterkami cytryny. Naczynie przykryć folią aluminiową. Mintaja piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, ok. 40 minut.

Składniki na sałatę do ryby:
  • kilka liści sałaty lodowej
  • 10 pomidorków koktajolowych
  • 1 mała cebula czerwona
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
Sałatę porwać na strzępy, pomidorki pokroić w połówki. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Wszystko razem wymieszać. Skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem do smaku.

Smacznego :)


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Chleb pytlowy

Chleb pytlowy, czyli chleb żytni z mąki żytnie typ 720. Taki jak lubimy, czyli z chrupiącą skórką i miękkim wilgotnym wnętrzem. Doskonały do wszystkich dodatków. Długo zachowuje świeżość.
Przy okazji pieczenia chleba, dowiedziałam się że chleb żytni, po upieczeniu należy zawinąć w lnianą ściereczkę i odłożyć do ostudzenia na 12 godzin. Z takim postępowaniem już się spotkałam i stosowała, jednak nie wiedziałam dlaczego. Otóż autorka bloga Zapach chleba pisze, że: "Podczas fermentacji w cieście tworzy się kwas mlekowy i kwas octowy. Z mlekowym nie ma żadnych problemów. Kwas octowy będący w ciepłym chlebie, może powodować podrażnienia przewodu pokarmowego, nadkwasotę, wzdęcia. Dlatego należy dać mu czas, aby ulotnił się podczas powolnego stygnięcia." 
Myślę że to bardzo istotna informacja, dlatego się nią z Wami podzieliłam :D

Składniki na zaczyn:
  • 75 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 250 g mąki żytniej 720
  • 200 g wody
Wszystkie składniki wymieszać drewnianą łyżką i zostawić w miseczce przykrytej folią spożywczą na 14 godzin, w temperaturze pokojowej. 

Składniki na ciasto chlebowe:
  • 250 g maki żytniej 720
  • 75 g mąki pszennej 650
  • 2 łyżki siemienia lnianego (dałam sezam)
  • 1 łyżeczka soli
  • 220-250 ml wody
  • cały zaczyn 
Foremkę o wymiarach 29x11 cm wyłożyć papierem i lekko go natłuścić.
Wszystkie składniki, poza wodą wymieszać w misce drewnianą łyżką. Najpierw tylko tyle by składniki się połączyły. Zostawić na 5 minut. Następnie ponownie mieszać, dodając ostrożnie wodę, tak by ciasto nie było zbyt rzadkie. Powinno być miękkie, ale nie lejące.
Ciasto przełożyć do formy, wyrównać mokrą ręką. Odstawić do wyrośnięcia na 3 godziny. Po tym czasie,
wierzch spryskać wodą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 240 stopni, po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec jeszcze ok. 25 minut, ostatnie 10 minut bez foremki.
Po upieczeniu chleb owinąć lnianą ściereczką i zostawić 12 godzin, by chleb odpoczął.
Smacznego :)

piątek, 12 kwietnia 2013

Muffinki daktylowe z sosem karmelowym

Muffinki daktylowe z sosem karmelowym to propozycja Moniki z blogu Cukierenka, która jest gospodynią kwietniowej Weekendowej Cukierni
Muffiny są lekkie, wilgotne, nie za słodkie. Oblane przepysznym sosem karmelowym. Doskonałe dla wszystkich wielbicieli daktyli :)

Składniki na 12-16 muffinek:
  • 225g wypestkowanych, suszonych daktyli
  • 450ml wody
  • 1 łyżeczka sody
  • 110g masła lub margaryny
  • 90g cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilli
  • 300g mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 niepełne łyżki proszku do pieczenia (dałam 2 łyżeczki)
Daktyle pokroić, wrzucić do dużego garnka, zalać zimną wodą i podgrzewać na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając, do zagotowania. Gotować ok. 1 minuty, aż daktyle zmiękną i lekko się rozgotują. Zdjąć z ognia i dodać sodę oczyszczoną (masa się mocno spieni). Odstawić na bok.

Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami.

W misie utrzeć mikserem masło z cukrem na puszystą masę. Dodawać po jednym jajku, czekając za każdym razem aż dobrze połączy się z masą. Dodać ekstrakt, mąkę i sól, wymieszać, masa będzie gęsta i niejednolita. Wlać połowę ciepłych daktyli (razem z wodą), wymieszać i dodać resztę, wymieszać. Ciasto będzie rzadkie i lejące się. Dodać proszek do pieczenia, wymieszać. 

Ciasto wylać do papilotek, zostawiając 0,5 cm miejsca od góry. Babeczki niewiele rosną. Piec ok. 20 minut, do suchego patyczka.

Gdy babeczki się pieką, przygotować sos.

Składniki na karmelowy sos:
  • 110g masła
  • 120g brązowego cukru
  • 80 ml śmietany o wysokiej zawartości tłuszczu np. kremówki 
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
Wszystkie składniki umieścić w niewielkim garnuszku i zagotować od czasu do czasu mieszając. Kiedy masa będzie wrzeć, zmniejszyć ogień i gotować na wolnym ogniu minutę lub dwie aż  wszystkie składniki zupełnie się rozpuszczą a masa zacznie gęstnieć. Zdjąć z ognia.
Po wyjęciu babeczek z piekarnika lekko nakłuć je wykałaczką i nalać na ich wierzch niewielką ilość karmelowego sosu. Ciepłe ciasto  powinno  nasiąknąć ciepłym sosem. 
Po przestygnięciu muffinek wyciągnąć je z formy, umieścić na talerzu i posmarować jeszcze raz gęstym, zimnym karmelem. 
Smacznego :)

 

środa, 10 kwietnia 2013

Chleb w "ciemno" - Pane al Cioccolato

Pieczenie chleba w "ciemno" - akcja którą zorganizowała Anna-Maria z blogu Kucharnia. Przepis dostali tylko Ci którzy wyrazili chęć pieczenia. Wszytko było niespodzianką :) a największym zaskoczeniem był kolor chleba :) nic dziwnego że chleb był pieczony w "ciemno"  :) Wszyscy chętni piekli chlebek od piątku do poniedziałku, a publikacja nastąpiła dziś. Anna-Maria zebrała wszystkie zdjęcia chlebków i stworzyła wielką galerię chlebków :)
Upieczenie tego chlebka było najbardziej emocjonującym momentem od czasu kiedy prowadzę blog. Bardzo późno się zgłosiłam, Facebook coś szwankował  i wiadomości z przepisem nie dochodziły ;/ w końcu w niedzielę wieczorem dostałam recepturę i szybko dokarmiałam zakwas by jeszcze przed snem zrobić zaczyn. Bałam się że nie zdążę. Z dziećmi nie jestem w stanie wszystkiego przewidzieć, a mieliśmy już plany na ten dzień. W rezultacie jednak zdążyłam :) a dodatkowo dzień był tak piękny i słoneczny że nawet przed 18 miałam w mieszkaniu jeszcze piękne światło i mogłam zrobić zdjęcie :)

A chlebek zupełnie mnie zaskoczył, byłam pewna że będzie słodki, ale nie, to nie jest chleb na słodko! z powodzeniem można go jeść z dowolnymi dodatkami :) Mięciutki, pachnący, z chrupiącą skórkę.
Przepis jest podany w dwóch wersjach, pierwsza dla osób mających zakwas, druga na zaczynie drożdżowym. 


Przepis w całości cytuję za Anną-Marią:

Etap I - przygotowanie zaczynu, czyli tzw. biga:

  • 28 g aktywnego zakwasu
  • 1/4 szklanki (32g) mąki chlebowej
  • 18 g wody w temperaturze pokojowej
Wszystkie składniki naturalnego zaczynu (biga) wymieszać razem, aby dokładnie się połączyły.
Umieścić bigę w misce i nakryć folią kuchenną. Odstawić w temperaturze pokojowej na ok. 8 godzin (najlepiej zrobić to późnym wieczorem, aby rano mieć gotowy do pracy zaczyn).

Etap II - wyrabianie ciasta właściwego:
  • cała biga (zaczyn przygotowany 8 godzin wcześniej)
  • 3 szklanki (ok. 393 g) mąki chlebowej
  • 1 1/8 (248 g) wody
  • 4 łyżki (71 g) miodu
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 4 łyżki (25 g) kakao
  • 1/4 łyżeczki drożdży instant
  • 1 łyżka soli
  • 78 g chipsów czekoladowych (inaczej łezki czekoladowe, dropsiki czekoladowe) - ja pokroiłam drobno gorzką czekoladę)
Wszystkie składniki - z wyjątkiem chispów czekoladowych - zagnieść razem, aby dokładnie się połączyły (używając miksera, wyrabiać na średnich obrotach) i aby gluten się uwolnił. Wyrabiać ok. 8-10 minut. Odstawić na 5 minut, aby ciasto "odpoczęło", a następnie dodać dropsy czekoladowe i dokładnie zagnieść - ok. 1 minuty.
Przełożyć ciasto do dużej, lekko natłuszczonej misy, nakryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny (powinno być ładnie wyrośnięte, czasem zajmie to mniej czasu, czasem trzeba dać ciastu czas i cierpliwie poczekać dłużej).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko oprószony mąką blat i podzielić na 2 części (jeśli chcecie więcej mniejszych chlebów, można podzielić inaczej), każda po ok. 454 g. Każdą z części uformować na kształt kuli i odstawić, by odpoczęły na kolejne 30 minut.
Po tym czasie nadać ciastu pożądany kształt - podłużnego lub owalnego bochenka, jak kto woli. Przełożyć do koszyka do pieczenia lub formy - w zależności od tego, w czym chleb będzie pieczony.
Koszyk powinien być wyłożony ściereczką oprószoną mąką, a forma wysmarowana olejem i oprószona - najlepiej otrębami. Odstawić do końcowego wyrastania na 2,5 godz. - 3 godz. Chleby powinny ładnie wyrosnąć. Ponownie, należy dać im na to czas i cierpliwie czekać, jeśli rosną za wolno.
Piekarnik nagrzać do temperatury 205 stopni. Na dnie piekarnika ułożyć żaroodporne naczynie wypełnione szklanką wody - będzie parowała w trakcie pieczenia, dzięki czemu skórka stanie się chrupiąca.
Piec 35-40 minut. Można sprawdzić patyczkiem czy chleb jest już gotowy.
Upieczony chleb studzić przynajmniej 1 godzinę.

Przepis na chleb na zaczynie drożdżowym:
Zaczyn drożdżowy:
  • 18 g mąki
  • 9 g wody
  • szczypta drożdży - nie mam pojęcia jaka to ilość, bo oryginalny przepis nie podaje, ale myślę, że 1/4 łyżeczki
Składniki wymieszać i dodać do składników, które mają utworzyć biga, czyli właściwy zaczyn:
  • 32 g mąki chlebowej
  • 18 g wody w temperaturze pokojowej
  • + przygotowany zaczyn drożdżowy
Wszystkie składniki zaczynu (biga) wymieszać razem, aby dokładnie się połączyły.
Umieścić bigę w misce i nakryć folią kuchenną. Odstawić w temperaturze pokojowej na ok. 8 godzin (najlepiej zrobić to późnym wieczorem, aby rano mieć gotowy do pracy zaczyn).

Etap II - wyrabianie ciasta właściwego
  • cała biga (zaczyn przygotowany 8 godzin wcześniej)
  • 3 szklanki (ok. 393 g) mąki chlebowej
  • 1 1/8 (248 g) wody
  • 4 łyżki (71 g) miodu
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 4 łyżki (25 g) kakao
  • 1/4 łyżeczki drożdży instant
  • 1 łyżka soli
  • 78 g chipsów czekoladowych (inaczej łezki czekoladowe, dropsiki czekoladowe)
Wszystkie składniki - z wyjątkiem chispów czekoladowych - zagnieść razem, aby dokładnie się połączyły (używając miksera, wyrabiać na średnich obrotach) i aby gluten się uwolnił. Wyrabiać ok. 8-10 minut. Odstawić na 5 minut, aby ciasto "odpoczęło", a następnie dodać dropsy czekoladowe i dokładnie zagnieść - ok. 1 minuty.
Przełożyć ciasto do dużej, lekko natłuszczonej misy, nakryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny (powinno być ładnie wyrośnięte, czasem zajmie to mniej czasu, czasem trzeba dać ciastu czas i cierpliwie poczekać dłużej).
Wyrośnięte ciasto przełożyć na lekko oprószony mąką blat i podzielić na 2 części (jeśli chcecie więcej mniejszych chlebów, można podzielić inaczej), każda po ok. 454 g. Każdą z części uformować na kształt kuli i odstawić, by odpoczęły na kolejne 30 minut.
Po tym czasie nadać ciastu pożądany kształt - podłużnego lub owalnego bochenka, jak kto woli. Przełożyć do koszyka do pieczenia lub formy - w zależności od tego, w czym chleb będzie pieczony.
Koszyk powinien być wyłożony ściereczką oprószoną mąką, a forma wysmarowana olejem i oprószona - najlepiej otrębami. Odstawić do końcowego wyrastania na 2,5 godz. - 3 godz. Chleby powinny ładnie wyrosnąć. Ponownie, należy dać im na to czas i cierpliwie czekać, jeśli rosną za wolno.
Piekarnik nagrzać do temperatury 205 stopni. Na dnie piekarnika ułożyć żaroodporne naczynie wypełnione szklanką wody - będzie parowała w trakcie pieczenia, dzięki czemu skórka stanie się chrupiąca.
Piec 35-40 minut. Można sprawdzić patyczkiem czy chleb jest już gotowy.
Upieczony chleb studzić przynajmniej 1 godzinę. 

Smacznego :)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Sałatka z tuńczykiem, mandarynkami i orzechami laskowymi

Dziś mniej słodko, choć sałatka nie jest pozbawiona słodyczy, ale jest zdrowo, kolorowo i witaminowo :)
Smaczna i odżywcza sałatka pełna niesamowitych składników. Połączenie tuńczyka, mandarynek, jabłek i orzechów może sie wydawać dość dziwne :) zapewniam jednak że sałatka jest bardzo smaczna. 
Robimy ją w domu już od kilku lat, a przypomniała mi o niej siostra, która parę dni temu prosiła o przypomnienie przepisu :)

Składniki:
  • 1 mała kapusta pekińska
  • 2 małe puszki mandarynek w syropie
  • 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
  • 4 jabłka
  • 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich lub laskowych
Składniki na sos:
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/2 szklanki zalewy manadrynkowej
  • sok z jednej cytryny
  • sól, pieprz
  • ewentualnie cukier
Kapustę umyć, osuszyć i pokroić w cienkie paski. Tuńczyka osączyć z sosu i rozdrobnić. Jabłka umyć, obrać i pokroić w paseczki.  Mandaryni osączyć.
Z oleju, syropu mandarynkowego i soku z cytryny przygotować sos. Doprawić go solą, pieprzem i ewentualnie cukrem.

W szklanej misce układać warstwami: kapustę pekińską, tuńczyka, mandarynki, jabłka i orzechy. Wszystko polać przygotowanym sosem i delikatnie wymieszać.
Sałatkę wstawić na przynajmniej 1 godzinę do lodówki, by składniki się "przegryzły".
Smacznego :)

Źródło: Poradnik Domowy

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Ciasteczka z piegami

Niezwykle pyszne ciasteczka maślane. Kruche i chrupiące, zdobione kolorowymi groszkami. Szybko się je robi, szybko piecze, a dekorowanie groszkami sprawi wiele radości dzieciom :) 
Nasze ciasteczka dekorowała samodzielnie Zuzia. Pierwsza tura ciasteczek ma po jednym groszku, a druga już po dwa i trzy, tak wymyśliła i tak zrobiła :) Najwięcej czasu zajęło mi zrobienie zdjęcia :) - tak to jest gdy się każe 3-latce siedzieć nieruchomo :D 
Przepis mam od przyjaciółki :) za co dziękuję. A Was zapraszamy na ciasteczka.

Składniki na ok. 30 ciasteczek:
  • 150 g miękkiego masła
  • 150 g cukru
  • 300 g mąki
  • 100 g kolorowych cukierków czekoladowych
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej (dałam 1 płaską łyżeczkę)
  • 1 jajko
W jednej miseczce wymieszać mąkę, sodę i cukier waniliowy. W drugiej misce utrzeć masło z cukrem, dodać jajko, utrzeć. Dodawać stopniowo mąkę, zmiksować chwilę, po czym ręką zagnieść gładkie ciasto. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w zamrażarce przez 5 minut. 
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Z ciasta formować niewielkie kuleczki, które delikatnie spłaszczać i dekorować groszkami.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, około 15 minut. Pilnować by się za mocno nie spiekły (piekłam troszkę krócej). Po upieczeniu wystudzić na kratce.
Smacznego :)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Tort śmietanowy z truskawkami

Lekki torcik przełożony bitą śmietaną i truskawkami. Użyłam truskawek mrożonych, ale mam nadzieję że następny wypiek będzie już ze świeżymi :)) Tort dekorowany jest kremem maślanym na bazie bezy szwajcarskiej. To już moje drugie podejście do kremu :) Pierwsze efekty możecie zobaczyć tu.
Sam tort jest lekki, nie za słodki, co doskonale równoważy krem maślany. 
Krem jest lekki, maślany i słodki. Po schłodzeniu jest twardy i trwały, dzięki czemu nawet przy transporcie masa się nie odkształci. Przed podaniem warto tort wyciągnąć chwilę wcześniej z lodówki, by masa zmiękła, będzie się łatwiej kroić. Dekorowanie tym kremem to sama przyjemność :)  i na pewno jeszcze nie raz pojawi się na blogu :)

Składniki na biszkopt o średnicy 24 cm: 
  •  6 jaj
  • niepełna szklanka drobnego cukru
  • 3/4 szklanki + 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki + 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Stopniowo dodając cukier nadal ubijać. Ubijając dodawać kolejno żółtka. Na bardzo wolnych obrotach miksera wmieszać do ciasta przesiane mąki.

Papierem wyłożyć tylko dno tortownicy. Boków niczym nie smarować. Wlać ciasto do tortownicy. Piec ok 40 minut w temp. 160-170 ºC, do suchego patyczka. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i nie wyjmując z formy opuścić je na podłogę z wysokości ok. 60 cm. (dzięki temu biszkopt nie opadnie). Po czym odstawić do piekarnika i studzić przy uchylonych drzwiczkach. Po całkowitym wystudzeniu oddzielić boki biszkoptu od ścianek tortownicy i wyjąć z formy.

Składniki na masę truskawkową:
  • 600 ml  śmietanki 30%
  • 0,5 kg mrożonych truskawek
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki żelatyny rozpuszczone w 1/2 szklance wody 
Dodatkowo: 1/2 szklanki przegotowanej wody z 1 łyżką cukru waniliowego  - do nasączenia blatów.  
Truskawki rozmrozić na sitku. Podzielić na pół i jedną część zmiksować blenderem a drugą pokroić na mniejsze kawałki. Zlać do jednego naczynia.
Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier. Masę truskawkową połączyć z żelatyną i dodać ją do śmietanki. Wymieszać do połączenia składników. 
Ostudzony biszkopt przekroić 2 razy, blaty nasączyć wodą z cukrem waniliowym. Przełożyć kremem, zostawiając troszkę i cienko posmarować również boki i wierzch tortu. 
Wstawić do lodówki do schłodzenia. 
W tym czasie przygotować krem maślany.  
 

Składniki na krem maślany na bezie szwajcarskiej:
  • 460 g masła, w temperaturze pokojowej, pokrojonego na małe kawałki
  • 6 białek
  • 1,5 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 
  • różowy barwnik spożywczy w żelu
Film instruktażowy z wykonania kremu znajdziecie  tu.

Białka, szczyptę soli i cukier umieścić w misie. Misę ustawić nad kąpielą wodną. Cały czas podgrzewając, mieszać trzepaczką do ubijania białek tak długo, aż cukier w białku całkowicie się rozpuści. Aby sprawdzić czy cukier się rozpuścił wystarczy rozetrzeć masę pomiędzy palcami i nie powinno być wyczuwalnych kryształków  cukru. Jeśli misa z białkami mocno się zagrzały, odstawić do lekkiego przestudzenia. (mi ubijanie zajęło ok 10 minut)
Po tym czasie białka z cukrem ubić dokładnie w mikserze, końcówką do ubijania białek, przez około 10 minut, tak by masa mocno zgęstniała, a beza całkowicie wystygła.
Po 10 minutach zmienić końcówkę miksera na mieszające i kawałek po kawału dodawać masło, cały czas miksując. Masa podczas ubijania będzie rzadsza i może wyglądać na zwarzoną. Jest to normalne i należy nadal miksować a masa po chwili powinna już wyraźnie zgęstnieć i charakterystycznie "mlaskać" podczas ubijania. Dodać ekstrakt z wanilii i odrobinę barwnika, zmiksować. 

Film instruktażowy z dekoracji tortu znajdziecie tu.

Boki i wierzch tortu posmarować częścią kremu maślanego. Rękaw cukierniczy z tylką w kształcie łezki (Wilton nr 104) napełnić kremem i trzymając w  pozycji pionowej, ostrą końcówką tylki skierowaną ku Wam, a okrągłą ku ciastu - wyciskać kolumny falbanek, jak zaprezentowano na filmie instruktażowym. Falbanki powinny dotykać boków tortu. Po udekorowaniu boków ozdobić wierzch tortu. 
Gotowy tort przechowywać w lodówce, jednak wyciągnąć na chwilę przed podaniem, by falbanki nieco zmiękły.
Smacznego :)




Źródło: Przepis na biszkopt: Moje Wypieki   
 

piątek, 5 kwietnia 2013

Sernik kajmakowy

Dziś przedstawiam Wam przepis na wspaniały sernik z kajmakiem, na spodzie z ciasteczek zbożowych i solonych orzeszków ziemnych. Nie zastanawiajcie się długo, ponieważ jest to sernik idealny! Lekki, nie za słodki, z lekko słonym spodem i słodką polewą kajmakową u góry. Obsypany prażonym płatkami migdałowymi. 
Mój mąż za sernikami nie przepada, ale ten gotowy byłby zjeść cały :) i nawet mój roczny synuś zjadał go ze smakiem :D

Składniki na spód:
  • 50 g solonych orzeszków ziemnych
  • 80 g kruchych ciasteczek zbożowych
  • 30 g masła
  • 1 łyżka cukru
Tortownicę o średnicy 20 cm (może być większa, sernik będzie niższy, ja użyłam tortownicy o średnicy 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia.
Wszystkie składniki umieścić w misie i zmielić blenderem. Mieszankę wyłożyć na spód tortownicy, wyrównać i zapiec w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 stopni przez 12 minut.

Składniki na masę serową:
  • 230 g masy kajmakowej
  • 50 g masła
  • 100 g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3 jajka
  • 600 g twarogu trzykrotnie mielonego
  • 1 łyżka mąki pszennej
W misie utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać kajmak i utrzeć na gładką masę. Następnie dodawać kolejno jajka, nadal ucierając dodawać stopniowo ser i mąkę. Dokładnie wszystko zmiksować. 
Masę serową wylać na podpieczony spód. Wyrównać i wstawić do piekarnika, zmniejszając temperaturę do 180 stopni. Piec 45-50 minut, po 30 minutach sprawdzić czy sernik za bardzo się nie rumieni, jeśli tak to przykryć go folią aluminiową. Po 50 minutach wyłączyć piekarnik i studzić sernik przy uchylonych drzwiczkach. Po całkowitym ostygnięciu wyciągnąć z piekarnika.

Składniki na polewę:
  • 170 g masy kajmakowej
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżeczki masła
Dodatkowo: 100 g płatków migdałowych zrumienionych na suchej patelni.

W rondelku o grubym dnie podgrzewać na małym ogniu masę kajmakową z mlekiem, do monumentu aż masa zrobi się płynna. Gdyby masa miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać masło i dokładnie wymieszać. 
Polewą polać ostudzony sernik i posypać prażonymi płatkami migdałowymi.
Sernik schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę.
Smacznego :)

Źródło: White Plate

czwartek, 4 kwietnia 2013

Bliny z serem ricotta i owocami

Naleśniki z nadzieniem z sera ricotta, borówki amerykańskiej i malin. Zapieczone i polane sosem owocowym. Bardzo dobre na ciepło i na zimno. Mogą być smacznym obiadem, ale równie dobrze można je podać z lodami na deser. Bliny są delikatne, nie za słodkie, idealne :)
Przepis na bliny pochodzi z programu "Na słodko", który prowadzi Anna Olson.

Składniki na naleśniki:
  • 1 ¼ szklanki mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 4 jajka
  • ¾ szklanki wody
  • 1 ¼ szklanki mleka
  • 1 kostka stopionego masła

Składniki na nadzienie:
  • 2 szklanki serka ricotta
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • ¼ szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta startej gałki muszkatołowej
  • 2 szklanki świeżych borówek amerykańskich (u mnie po 1 szklance mrożonych malin i borówek)
  • stopione masło do posmarowania
Dodatkowo:
  • 1 szklanka owoców
  • 1 łyżka cukru pudru + do posypania
Składniki na naleśniki wymieszać mikserem. Odstawić na 20 minut. Po tym czasie smażyć naleśniki z obu stron na lekko brązowy kolor, na rozgrzanej patelni, delikatnie posmarowanej olejem.
Naleśniki przestudzić do temperatury pokojowej. (jeśli nie zużyjemy wszystkich naleśników, należy je zamrozić, nie przechowywać w lodówce)

W misie wymieszać serek, śmietanę i cukier. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać.

Prostokątne naczynie żaroodporne wysmarować masłem.
Naleśniki nadziać serem i owocami. Na środek każdego naleśnika nakładać po 2 łyżki owoców, na owoce nałożyć po 3 łyżeczki nadzienia serowego. Naleśniki zawinąć w kopertę i odwrócone gładką powierzchnią do góry bliny układać ciasno w naczyniu żaroodpornym. Wszystkie posmarować roztopionym masłem, posypać cukrem pudrem i zapiec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175 stopni przez ok 15-20 minut (aż zaczną puchnąć jak poduszeczki). 

W tym czasie przygotować sos. W rondelku o grubym dnie podgrzać owoce z łyżką cukru pudru, tylko do momentu aż cukier się rozpuści a owoce puszczą sok.

Zapieczone bliny polewamy sosem owocowym, posypujemy cukrem pudrem i od razu podajemy.
Smacznego :)

EUROPA NA WIDELCU