expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Truskawki pod kokosową kruszonką

Truskawki zapieczone pod kokosową kruszonką z dodatkiem płatków migdałowych. Deser, który można przygotować zawsze, gdy mamy ochotę na coś słodkiego. Doskonale smakuje na zimno, ale jeszcze lepiej ciepłe, podane z lodami waniliowymi. Zapraszam :)

Składniki na 3-4 porcje:
  • 700 g truskawek
  • 60 g mąki pszennej
  • 60 g wiórków kokosowych
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 50 g masła
  • 15 g płatków migdałowych
  • szczypta soli
  • 3-4 kulki lodów (opcjonalnie)
Truskawki umyć, oczyścić, większe przekroić na pół i ułożyć w naczyniach żaroodpornych (można użyć jednego dużego naczynia, lub kilka mniejszych). Z mąki, kokosu, cukru, masła, soli zrobić kruszonkę, na koniec dodać płatki migdałowe. Kruszonkę rozłożyć na truskawkach. Piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni, ok. 25-30 minut. 
Podawać ciepłe z lodami. 
Smacznego :) 


Źródło: Skoraq cooks

piątek, 27 czerwca 2014

Placki z cukinii, najprostsze

Proste placuszki z cukinii. Kilka składników, niewiele pracy, a efekt bardzo satysfakcjonujący :) Należą do naszych ulubionych i bez nich nie wyobrażam sobie lata. Przy plackach trzeba pamiętać by bardzo dokładnie odcisnąć cukinię z wody, wtedy nie trzeba będzie dawać za dużo mąki. Lubimy dosypywać do nich ziaren słonecznika, lub sezamu. Najlepiej smakują podane z pomidorami i cebulką.
Zapraszam :) 

Składniki:
  • 2-3 cukinie, ok. 1 kilogram
  • 2 marchewki
  • cebula
  • 3 jajka
  • 3 łyżki ziaren słonecznika
  • 4 - 5 łyżek mąki pszennej
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18 %
  • pęczek natki pietruszki
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Cukinię umyć, odciąć końcówki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Osolić płaską łyżeczką soli, wymieszać i odstawić na 30 minut, by cukinia puściła sok. Po tym czasie dokładnie ją odcisnąć. Wodę wylać. Do odciśniętej cukinii zetrzeć obraną marchewkę i cebulę. Natkę posiekać drobno i dodać do pozostałych składników. Doprawić do smaku, solą, pieprzem i gałką. Dodać jajka, słonecznik, śmietanę i mąkę. Połączyć. 
Na średnio rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju rzepakowego smażyć placuszki, gdy się zrumienią przewracać na drugą stronę. Po usmażeniu osączyć na papierze z nadmiaru tłuszczu. 
Podawać z sałatką z pomidorów, sosami jogurtowymi, mięsem i z czym tylko chcecie :) 
Smacznego :)

Zachęcam do przejrzenia innych przepisów z cukinią. Znajdziecie tam wiele smacznych inspiracji na ciasta, zupy, sałatki, cukinię faszerowaną, dżem, chleb i placuszki na słodko.  

czwartek, 26 czerwca 2014

Drożdżówki z czerwoną porzeczką i białą czekoladą

Bułeczki drożdżowe z czerwoną porzeczką i białą czekoladą. Lekkie, puszyste i owocowe. Biała czekolada delikatnie równoważy kwaskowe porzeczki. 
Zapraszam :)

Składniki:
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 50 g miękkiego masła
  • 125 ml maślanki
  • 65 ml mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 żółtka
Dodatkowo:
  • ok. 250 g czerwonej porzeczki
  • 100 g białej czekolady

Drożdże rozpuścić w letnim mleku, dodać łyżkę cukru i mąki. Odstawić na 15 minut by zaczyn ruszył. 
Mąkę przesiać, dodać maślankę, żółtka, cukier i zaczyn drożdżowy. Przez kilka minut wyrabiać ciasto, następnie dodać bardzo miękkie masło i zagniatać aż wszystko się połączy, a ciasto będzie gładkie i sprężyste. przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 2 godziny. 
Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić na oprószonym mąką blacie, podzielić na 12 części (ok. 60 g). Uformować kuleczki i ułożyć na wyścielonej papierem do pieczenia blaszce. Przykryć i odstawić na 30 minut. W każdej bułeczce zrobić wgłębienie (np. omączonym dnem kieliszka). Do każdego wgłębienia włożyć po 2 łyżeczki porzeczek, lekko je upchać, rozpychając boki bułeczek. 
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, ok. 15-20 minut. Wystudzić na kratce. 

Czekoladę drobno pokroić i roztopić w kąpieli wodnej. Jeszcze ciepłą oblać bułeczki. Odstawić do wystudzenia. 
Smacznego :) 


Przepis dodaję do akcji prowadzonej przez Zapach chleba:
 

środa, 25 czerwca 2014

Muszle zapiekane ze szpinakiem i ricottą


Makaron nadziewany szpinakiem, ricottą i boczkiem.  Podany na lekko pikantnym sosie pomidorowym. 
Pomysł na danie podsunęła mi koleżanka Marta. Lekko go zmodyfikowałam, ale myślę że wyszło bardzo smacznie :) Zapraszam!

Składniki:
  • 20-25 szt. makaronu muszle (conchiglie)
  • łyżka oliwy z oliwek
  • ok. 150 g wędzonego boczku 
  • cebula
  • 350 g młodego szpinaku
  • 250 g ricotty
  • 1/2 szklanki tartego twardego sera 
  • sól morska Kamis
  • kolorowy pieprz Kamis
  • gałka muszkatołowa Kamis
Szpinak umyć, osuszyć drobno posiekać. Cebulę, czosnek obrać, pokroić kosteczkę. Boczek bardzo drobno  pokroić. 
Makaron ugotować al dente w dużym garnku osolonej, energicznie gotującej się wody. Odcedzić i ułożyć na zimnych talerzach.
Na oliwie podsmażyć cebulkę i boczek, do lekkiego zrumienia. Dodać szpinak, zmniejszyć ogień i gotować aż szpinak zwiędnie. Dodać ricottę i mieszać aż składniki się połączą. Doprawić solą, pieprzem  i gałką muszkatołową do smaku. 
Muszle napełnić szpinakiem, ułożyć w lekko natłuszczonym naczyniu żaroodpornym. Obsypać serem. 
Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni, aż ser się rozpuści. Podawać z gorącym sosem pomidorowym.

 
Składniki na sos pomidorowy:
  • czerwona papryka
  • mała cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 dojrzałe pomidory
  • 2 łyżeczki suszonych pomidorów z czosnkiem i bazylią
  • szczypta chilli
  • sól morska
  • łyżka oliwy z oliwek
Paprykę umyć, oczyścić i pokroić w drobną kosteczkę. Pomidory sparzyć,  obrać ze skórki, pokroić. Cebulę, czosnek obrać, drobno posiekać.
Na rozgrzanej oliwie zrumienić cebulkę, dodać czosnek, następnie paprykę. Wszystko podsmażyć do dość mocnym ogniu. Dodać pomidory świeże i mieszankę przypraw,  podgrzewać aż część wody odparuje. Zdjąć z ognia, dokładnie zmiksować. Gdyby sos był za rzadki, podgrzewać aż odparuje i zgęstnieje. Doprawić solą i chilli do smaku. 
Gorący rozlać na talerze i ułożyć na nim zapieczone muszle ze szpinakiem. 
Smacznego :)




wtorek, 24 czerwca 2014

Muffinki brownies z malinami

Mocno czekoladowe i wypełnione po brzegi malinami muffiny brownies. Są lekkie i rozpływające się w ustach, a ich przygotowanie jest banalnie proste i zajmie Wam kilka minut. Zapraszam :)


Składniki na 10-12 muffinek:
  •  120 g gorzkiej czekolady (u mnie mleczna)
  • 100 g masła
  • 140 g cukru (u mnie 80 g)
  • 2 jaja
  • 80 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • czubata szklanka malin

Masło, posiekaną czekoladę i cukier umieścić w rondelku z grubym dnem i na małym ogniu podgrzewać, aż wszystkie składniki się rozpuszczą. Lekko przestudzić.
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao, dodać jajka, ekstrakt waniliowy i czekoladę. Całość zmiksować do połączenia się składników. Dodać maliny i delikatnie połączyć je łyżką z masą czekoladową.
Ciasto przełożyć do formy na muffiny wyłożonej papilotkami. 
Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, ok. 20 minut. Wyłożyć na kratkę do przestudzenia. Zimne muffiny bardzo ładnie odchodzą od papilotki. 
Smacznego :) 


Źródło: Słodkie Fantazje
 

czwartek, 19 czerwca 2014

Polski chleb weselny


Chcąc upiec chleb weselny, przekopałam wzdłuż i wszerz internet by znaleźć przepis i jakiekolwiek wskazówki jak się za to zabrać, od czego zacząć. Nie miałam pojęcia czy dekorację robi się przed pieczeniem czy już po upieczeniu. Jedyne co znalazłam to piękne zdjęcia, ogólne opisy i nic więcej. Przepisów brak! Na dwóch blogach znalazłam jeden przepis, ponieważ dziewczyny wspólnie piekły, ale przepis był na chleb na zakwasie a mi zależało na prostym przepisie na chleb drożdżowy. 
Ostatecznie zdecydowałam się na najprostszy na świecie polski chleb pszenny. Zarządzenie Ministra Handlu Wewnętrznego* precyzuje, że jest to chleb produkowany na drożdżach, formowany na deskach lub w formach. Ma różne kształty. Do podsypywania zaleca się otręby pszenne lub mąkę ziemniaczaną, ewentualnie mąkę żytnią.
Chleb bardzo dobrze się wyrabia, ładnie rośnie i nie powinien pękać podczas pieczenia. 
Z przepisem na masę do ozdabiania przyszły mi z pomocą dziewczyny z bloga Przepisy Aleksandry. Za co pięknie dziękuję. 
Zapraszam :)

Składniki na duży chleb weselny:
  • 1 kg mąki pszennej, typ 850 (u mnie 900 g mąki pszennej typ 650 i 100 g mąki pszennej razowej)
  • 10-15 g soli (dałam 10 g)
  • 5-10 g suszonych drożdży (u mnie 10 g)
  • ok. 600 ml wody
  • w razie potrzeby kwas mlekowy (pominęłam)
Mąkę przesiać, wymieszać z solą i drożdżami. Dodając stopniowo wodę zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. (ilość wody uzależniona jest od rodzaju użytej mąki). Zagniatać ok 10 minut, by ciasto było sprężyste, łatwo się formowało i ułożone na blacie zachowywało kształt. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 1,5 godziny do wyrastania. Po 45 minutach ciasto lekko odgazować. 
Wyrośnięte chwilę wyrobić, odciąć porcję mniej więcej 700 g i uformować z niej okrągły dobrze naciągnięty bochenek, ułożyć na posmarowanej olejem rzepakowym blaszce. Z pozostałej porcji uformować 3 równej długości wałeczki, z których zapleść warkocz i opleść nim chleb. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrastania. 
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, po 10 minutach temperaturę zmniejszyć do 180 i dopiekać przez 40-50 minut. Upieczony chleb opukany od spodu wyda głuchy dźwięk. 


Składniki na ciasto ozdobne:
  • 200 g ciepłej wody
  • 150 g soli
  • ok. 500 g mąki pszennej
Dodatkowo: roztrzepane jajko 


Sól rozpuścić w ciepłej wodzie. Stopniowo dodawać mąkę, ponieważ i w tym wypadku jej ilość będzie uzależniona od jakości mąki. U mnie wystarczyło nieco ponad 300 g. 
Gotowe ciasto przechowywać w szczelnie zamkniętym woreczku i wyciągać tylko tyle ile potrzebne jest do wykonania poszczególnych elementów. Masa jest elastyczna i bardzo dobrze się nią modeluje, ale szybko wysycha. 
Wykonane dekoracje przyklejać do chleba używając jajka. Na koniec dekoracje i chleb posmarować jajkiem i zapiec do lekkiego zrumienienia w piekarniku nagrzanym do 220 stopni. 

* Zarządzenie Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 11 maja 1959 r. w sprawie zużycia surowców (receptury) przy produkcji pieczywa piekarniczego. Monitor Polski 1959, Nr 59, poz. 290, tom 1

Gdybyście jednak mieli ochotę upiec chleb pszenny w zwykłej, codziennej formie to podaję przepis...

Składniki:
  • 1/2 kg mąki pszennej, (u mnie 450 g mąki pszennej typ 650 i 50 g mąki pszennej razowej)
  • ok. 300 ml wody
  • łyżeczka soli
  • 5-7 g suchych drożdży
Mąkę przesiać, wymieszać z solą i drożdżami. Dodając stopniowo wodę zagnieść gładkie, elastyczne ciasto. (ilość wody uzależniona jest od rodzaju użytej mąki). Zagniatać ok 10 minut, by ciasto było sprężyste, łatwo się formowało i ułożone na blacie zachowywało kształt. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 1,5 godziny do wyrastania. Po 45 minutach ciasto lekko odgazować. Wyrośnięte chwilę wyrobić i uformować z okrągły dobrze naciągnięty bochenek, który ułożyć na posmarowanej olejem rzepakowym blaszce. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrastania. 
Przed wstawieniem do piekarnika chleb posmarowałam rozkłóconym jajkiem i obsypałam makiem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, po 10 minutach temperaturę zmniejszyć do 180 i dopiekać ok. 40 minut. Upieczony chleb opukany od spodu wyda głuchy dźwięk. 

Smacznego :)

Przepis dodaje do akcji:
Pieczemy Polski Chleb

wtorek, 17 czerwca 2014

Knekkebrød, chrupkie pieczywo

Chrupki chlebek norweski, to propozycja Marzeny w Czerwcowej piekarni prowadzonej przez Amber
Chlebek ma same zalety. Jego przygotowanie składa się na odmierzeniu składników i rozprowadzeniu masy na blaszce. Skład to same ziarna, woda i mąka żytnia razowa, Bez jajek, bez drożdży, bez cukru. I co? 
Tak jak mówiłam same zalety :) Smakuje wyśmienicie, przyjemnie chrupie. Ziarna są wyczuwalne. Jest suchy, ale nie twardy. 
Można go jeść z dowolnymi dodatkami. My zjadamy go między posiłkami, jako zdrową przekąskę.
Zapraszam :)

Składniki:
  • 200 ml otrębów pszennych
  • 200 ml płatków owsianych
  • 200 ml pestek dyni
  • 200 ml pełnoziarnistej mąki żytniej
  • 200 ml ziaren słonecznika
  • 100 ml siemienia lnianego
  • 100 ml ziaren sezamu
  • 2 łyżeczki soli
  • 700 ml wody

Wszystkie składniki wymieszać i odstawić na 10 minut.
Dwie blaszki wyścielić papierem do pieczenia. Przygotowaną masę rozprowadzić cienką i równą warstwą. Rozłożyłam masę na jednej dużej blaszce i drugiej kawałek.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni, z termoobiegiem. (robiłam na termoobiegu bez grzałek)
Po 10 minutach blaszki wyciągnąć i pokroić masę na prostokąty. Wstawić ponownie i piec jeszcze 30-40 minut. Wyciągnąć i zostawić do wystudzenia. 
Po wystudzeniu mój chlebek był od spodu jeszcze wilgotny, dlatego wyłożyłam go na kratkę, już bez papieru do pieczenia i podsuszyłam go jeszcze przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 120 stopni z termoobiegiem i grzałkami góra-dół. Gdy był już całkowicie suchy, wystudziłam i podałam.
Chlebki najlepiej przechowywać w szklanym lub ceramicznym pojemniku z przepuszczalną pokrywką.
Smacznego :)

Knekkebrød na blogach:
Bajkorada
Dzieje kuchennej Wiewióry  
Eksplozja smaku  
Fabryka kulinarnych inspiracji  
Grahamka,weka i kajzerka  
Healthy Craving  
Konwalie w kuchni  
Kuchnia Gucia  
Kuchennymi drzwiami  
Kulinarne przygody Gatity  
Leśny Zakątek  
Magnolia-rozmaryn  
Moje domowe kucharzenie  
Moje małe czarowanie  
Nieład Malutki  
Nie tylko na słodko  
Ogrody Babilonu  
Proste potrawy  
Red and Pale  
Ruskie raz!  
Smakowe kubki  
Smakowity chleb  
Stare gary  
W poszukiwaniu SlowLife  
W sezonie  
Zacisze kuchenne


Przepis dodaję do akcji prowadzonej przez Zapach Chleba: 
 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Grahamki, bułeczki na zakwasie pszennym


Grahamki, popularne polskie bułeczki, które dostaniemy w każdej piekarni. Przepis znalazłam u Wisły, a upiekłam je z myślą o akcji Pieczemy Polski Chleb, prowadzonej przez Marcina
Nie ma przy nich dużo pracy. Grahamki bardzo ładnie rosły, z ciastem dobrze się pracowało.  Miękisz jest lekki i sprężysty, skórka jest przyjemnie chrupiąca. Drugiego dnia już nie chrupie ale bułeczki nadal smakują doskonale. Jestem pewna, że upiekę je jeszcze wiele razy :) 
Zapraszam!

Składniki:
  • 100 g zakwasu pszennego, u mnie dokarmiony 12-16 godzin wcześniej
  • 150 g mąki pszennej, typ 1850 razowa
  • 300 g mąki pszennej typ 650
  • 3 g drożdże instant
  • 10 g soli
  • 5 g cukru
  • 230 g wody
  • 15 g miękkiego masła
Zakwas połączyć z mąką  razową, drożdżami, cukrem i 150 g ciepłej wody. Miseczkę przykryć folią spożywczą i odstawić na 2-3 godziny. 
Do zaczynu dodać mąkę pszenną, masło i 80 g wody (dałam 100 g wody). Ciasto wyrobić przez 15-20 minut. Przykryć folią i odstawić na godzinę, po tym czasie odgazować, przykryć i odstawić na 30 minut. 
Na oprószonym mąką blacie ciasto podzielić na 8 równych części. Z każdej z nich uformować podłużne bułeczki, które ułożyć na blasze wyścielonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę. Spryskać wodą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, po 5 minutach temperaturę obniżyć do 190 stopni i piec jeszcze 15-20 minut. 
Studzić na kratce. 
Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji:
Pieczemy Polski Chleb

niedziela, 15 czerwca 2014

Biscotti

Biscotti di Prato, zwane również Cantuccini. Pełne migdałów włoskie ciasteczka o cytrynowym lub pomarańczowym aromacie. Są pieczone dwa razy, dzięki czemu są suche i chrupiące. Przypominają nasze sucharki ale smakują o wiele, wiele lepiej. Podobno najlepsze są maczane w winie, ale my maczaliśmy je w kawie, dzieci chrupały na sucho :) Są tak pyszne, że żałowaliśmy że z podanych proporcji wychodzi ich tak mało :) Zamknięte w szczelnym pojemniku mogą być przechowywane przez kilka tygodni, nawet miesięcy. Nie wiem, może uda mi się to sprawdzić przy następnej okazji.
Ciasteczka są propozycją Pawła w Wypiekaniu na śniadanie, to on w ten weekend nami dowodził :) Zapraszam!

Składniki:
  • 150 g mąki pszennej
  • 70 g białego cukru
  • 1 jajko
  • 100 g migdałów w całości ze skórką
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • skórka otarta z 1 cytryny
W misie miksera bardzo dokładnie ubić jajko z cukrem. Masa powinna być jasna i bardzo puszysta. 
Stale miksując dodać sól, skórkę z cytryny. Następnie łyżeczka po łyżeczce dodawać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Miksować jeszcze minutę by składniki dokładnie się połączyły. Ręcznie wmieszać migdały. Mokrymi dłońmi wyłożyć ciasto na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia. Formujemy placek o wymiarach ok.: 25x6 i 2 cm wysoki.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez 25 minut, następnie wyciągnąć, odłożyć na 20 minut i pokroić w 1-1,5 cm plastry. Ułożyć na blaszce i dopiekać po 8 minut z każdej strony. 
Smacznego :)  

Razem ze mną piekli:
Jagoda z Magia w kuchni
Małgorzata z Po prostu Marghe
Jola ze Smaki mojego domu
Emma z Emma Kreatywna
Olga z Cukry Proste
Ewelina ze Stylowa Kuchnia
Magdalena z Czary-gary w kuchni
Danusia z Moje wypieki i nie tylko


sobota, 14 czerwca 2014

Rolada buraczana na oleju rzepakowym, z wędzonym łososiem i kremem chrzanowym

Wytrawna rolada z buraka, z kremem chrzanowym i wędzonym łososiem. Mój sposób na to, jak smacznie podać polskiego buraka z olejem rzepakowym. Dopełnieniem jest lekki chrzanowy krem i wędzony łosoś, podkręcone czerwonym pieprzem.  Całość komponowała się bardzo smakowicie. 

Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega-3 i dlatego jest podstawowym elementem naszej codziennej diety. Jest częstym składnikiem naszych sałatek, ciast i deserów. Nie mogło go zabraknąć w przygotowanej roladzie, która wyszła lekka i sprężysta. Bez problemu ją zwinęłam, a po kilku godzinach chłodzeniu mogłam kroić spójne, równe kawałki. 
Zapraszam :) 

Składniki na ciasto buraczane: 
forma o wymiarach - 32x22 cm
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową
  •  4 wiejskie jajka
  • 250 g upieczonych i startych buraków
  • 100 ml oleju rzepakowego
  • 100 g mąki pszennej
  • łyżeczka soli morskiej
  • łyżeczka gałki muszkatołowej
  • łyżeczka świeżo mielonego pieprzu

2-3 buraki zawinąć w folię spożywczą i upiec w piekarniku do miękkości. Ostudzić, obrać i zetrzeć na tarce (na tych oczkach na których trzemy ziemniaki do placków ziemniaczanych). 
Jajka bardzo dobrze ubić, tak by wyciągnięte z masy mieszadło pozostawiło w niej ślad. Cały czas miksując cienkim strumieniem dodawać olej. Następnie łyżeczka po łyżeczce dodawać starte buraki, przyprawy. Wyłączyć mikser i szpatułką wymieszać masę z przesianą mąką. Całość wylać na formę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 stopni, ok. 20 minut. 
Gorące ciasto wyłożyć górą do dołu na czystej ściereczce. Delikatnie ściągnąć papier do pieczenia i gorące zwinąć razem ze ściereczką w roladę. Ułożyć na kratce i całkowicie wystudzić. 

Składniki na krem:
  • 250 g śmietankowego serka kanapkowego
  • 4 łyżeczki chrzanu
  • łyżeczka lekko roztartego w moździerzu czerwonego pieprzu
  • 200 g łososia wędzonego
Serek rozetrzeć widelcem z chrzanem (jeśli lubimy, możemy dać więcej).  Dodać pieprz, wymieszać. 
Ostudzoną roladę delikatnie rozwinąć, posmarować kremem, na nim rozłożyć równomiernie łososia. Roladę zwinąć, owinąć ciasno folią aluminiową i wstawić na noc do lodówki.
 
Dodatkowo:
  • 2 łyżki śmietankowego serka kanapkowego
  • 2 łyżeczki lekko roztartego w moździerzu czerwonego pieprzu
  • łyżeczka chrzanu
Przed podaniem roladę odwinąć z folii. Jej górę posmarować serkiem roztartym z chrzanem i oprószyć pieprzem. Pokroić w ukośne plastry. Podawać.
Smacznego :)  


 

piątek, 13 czerwca 2014

Pancakes jogurtowe z truskawkami

Lekkie i niezwykle delikatne jogurtowe placuszki. Przygotowane w kilka minut doskonale komponują się z ulubionymi owocami. U nas podane z sosem truskawkowym, dzięki któremu moja córka polubiła zrobione w ten sposób owoce. Będę miała dla kogo robić dżemy :) Synek nie podziela jej entuzjazmu, ale może za rok, dwa i jego upodobania się zmienią. Zapraszam :)


Składniki:
  • 400 g jogurtu naturalnego
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (albo 1 łyżeczka sody oczyszczonej)
  • 150 g mąki pszennej (t650)
  • 50 ml oleju rzepakowego
Jogurt zmiksować z jajkami, olejem i cukrem. Dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, połączyć składniki. Na suchej, średnio rozgrzanej patelni smażyć niewielkie placuszki. Gdy na ich powierzchni zaczną pojawiać się bąbelki powietrza, przewracać na drugą stronę. Dosmażać ok. 2 minut. 
Smacznego :)

Źródło: Agata gotuje

środa, 11 czerwca 2014

Kopytka, przepis podstawowy

Podstawowy przepis na kopytka. Moja mama zawsze robi je z dodatkiem sera i w takiej formie występują również u mnie.
Kopytka świetnie smakują jako samodzielne danie, polane zrumienioną cebulką lub skwarkami. Mogą też być dodatkiem do sosów mięsnych, lub duszonej młodej kapusty. Jako dzieci jedliśmy je ze śmietaną i cukrem. Najlepsze gorące, wyciągnięte prosto z wody, ale odsmażane na patelni drugiego dnia smakują równie dobrze. Jakkolwiek ich nie podamy, zawsze będzie smacznie i domowo. Zapraszam :) 


Składniki:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 1/2 kg twarogu 
  • 2 jajka
  • ok. 2 szklanek mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
Ziemniaki ugotować dzień wcześniej, najlepiej schłodzić w lodówce. Przecisnąć przez praskę razem z twarogiem. Dodać jajka, szczyptę soli i mąkę. Mąkę dodawać stopniowo, ponieważ w zależności od tego jakich ziemniaków użyliśmy, tyle przyjmą mąki. Ciasto powinno być spójne, tak by dało się je formować. Na podsypanej mąką stolnicy uformować wałek, spłaszczyć go (robię to przy pomocy noża, robiąc poprzeczne nacięcia w obie strony) i kroić ukośne kluski.
W dużym garnku zagotować lekko osoloną wodę. Kopytka kłaść partiami na energicznie gotującą się wodę. Gotować 2-4 minuty. Przed wyciągnięciem z wody hartować zimną wodą. Wyjmować łyżką cedzakową na talerze. Podawać z ulubionymi dodatkami. 
 
Jeśli nie podajemy kopytek od razu, należy je ostudzić na talerzu, następnie przełożyć do miski i przelać zrumienioną na oleju cebulką. Ułożone w ten sposób kopytka się nie skleją. Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)

wtorek, 10 czerwca 2014

Pizza na kalafiorowym spodzie

Domowa pizza na warzywnym, spodzie. Miałam na nią ochotę, jak tylko zobaczyłam przepis u Kasi z Bake&Taste. Moje dzieci uwielbiają pizzę i musiałam na nich przetestować wersję kalafiorową :) 
Mimo że przy zrobieniu takiego spodu jest znacznie więcej pracy niż przy zagniataniu ciasta, będziemy do niej wracać. Warzywna pizza podbiła nasze serca, dzieci ze smakiem zjadały kolejne kawałki. Nam również bardzo smakowała.
Dodatki można dopasować według swoich upodobań. U nas była to grillowana cukinia, mozzarella, oliwki i kwiaty szczypiorku.  Polecam :)




Składniki na kalafiorowe spody:
  • 2 małe kalafiory (ok. 6 szklanek zmiksowanego kalafiora)
  • 2 jajka
  • szklanka sera typu parmezan (twardy, podpuszczkowy) - starty na najdrobniejszych oczkach (lub kupiony już starty)
  • łyżeczka bazylii
  • łyżeczka oregano
  • szczypta soli i pieprzu 
 Dodatki:
  • mała cukinia
  • 2 mozzarelle
  • kwiaty szczypiorku
  • mały słoiczek czarnych oliwek
  • sól, pieprz
Kalafior podzielić na różyczki (bez twardych części) i porcjami rozdrobnić w malakserze - powstanie coś na kształt drobnego, sypkiego, ziarnistego ryżu. W szerokim garnku zagotować wodę (na wysokość ok. 5 cm) i na wrzątek wrzucić rozdrobniony kalafior - kiedy woda ponownie się zagotuje zmniejszyć ogień i gotować 10 minut. Gotowy kalafior odcedzić na sitku wyłożonym tetrą, łyżką odcisnąć nadmiar wody. Przestudzić, zawinąć w tetrę i bardzo dokładnie wycisnąć całą wodę.

Odciśnięty kalafior przełożyć do miski i wymieszać go dłonią z jajkami, serem, ziołami i przyprawami.  

Dwie blachy z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia. Na każdym z nich rozsmarować ciasto w kształcie koła, o grubości ok. 1 cm. Podpiec 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gdyby spody za bardzo się rumieniły, przykryć je papierem do pieczenia.  

W tym czasie cukinię pokroić w plastry i usmażyć z obu stron na suchej patelni grillowej. Mozzarellę pokroić w kosteczkę, oliwki przekroić na pół. 

Na podpieczonych spodach ułożyć ser, grillowaną cukinię, oliwki i płatki kwiatów szczypiorku. Oprószyć szczyptą soli i pieprzu. Wstawić ponownie do piekarnika na ok. 5 minut, by ser się rozpuścił. 

Smacznego :)

piątek, 6 czerwca 2014

Waniliowa panna cotta z truskawkami

Panna cotta, czyli ugotowana śmietanka, to wyśmienity włoski deser, który przygotujemy w kilka minut. Zachwyca smakiem i prostotą, a podana z sosem truskawkowym głośno przypomina, że chcemy słońca i wakacji :) Zapraszam!


Składniki na 6 porcji:
  • 2 i 2/3 szklanki tłustej śmietanki (36-40%)
  • 3/4 szklanki cukru
  • laska wanilii
  • 6 łyżeczek żelatyny*
  • 2 i 2/3 szklanki maślanki
Wanilię przeciąć wzdłuż, wydrążyć ziarenka. 
Żelatynę zalać w małej miseczce 5 łyżkami zimnej wody, odstawić na 5 minut by zmiękła. W 2 litrowym garnku, na średnim ogniu podgrzać śmietankę, cukier i ziarenka wanilii razem z laską. Gotować na średnim ogniu ok. 5 minut, aż składniki będą bardzo gorące a cukier się rozpuści. Zdjąć garnek z ognia, dodać żelatynę i mieszać energicznie, aż się rozpuści. Wlać maślankę i przelać przez sitko o drobnych oczkach. Gotową masę przelać do kokilek. Schłodzić w lodówce przez 4-6 godzin.

* W przepisie podano 2,5 łyżeczki żelatyny, widząc inne przepisy na panna cottę, bałam się że to będzie za mało. Następnym razem dam jednak mniej, ok 4 łyżeczek.


Składniki na sos:
  • 500 g odszypułkowanych truskawek
  • 2 łyżeczki cukru z wanilią
  • 2 łyżki vin santo, porto, lub brandy
Truskawki przekroić na pół, umieścić w rondelku, dodać cukier. Na małym ogniu podgrzewać przez 10-15 minut. Zdjąć z ognia, dodać alkohol. Wystudzić i schłodzić 30 minut w lodówce. 

Przed podaniem kokilki z deserem zanurzyć na 5-10 sekund w naczyniu wypełnionym gorącą wodą. Odwrócić i wyłożyć panna cottę na talerze. Wokół każdej rozlać sos truskawkowy. 
Smacznego :) 
Źródło: Dobre, bo włoskie. Wyd. Buchmann


EUROPA NA WIDELCU