expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 7 stycznia 2015

Staropolski piernik świąteczny

Długodojrzewający piernik staropolski. 
Jeden z najpopularniejszych i najsmaczniejszych. Miękki, pachnący  i rozpływający się w ustach.
Ciasto przygotowujemy na 5-6 tygodni przed pieczeniem i przechowujemy chłodnym miejscu (np. lodówce). Następnie pieczemy blaty, przekładamy i dekorujemy. Piernik zamknięty w szczelnym pojemniku zachowa świeżość nawet przez dwa tygodnie. 
Przełożony powidłami śliwkowymi i oblany czekoladą smakował wyśmienicie. Można użyć również masy grysikowej, kajmakowej, czy orzechowej, a do obłożenia użyć lukru. 

Przepis z książki - "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole" Marii Lemnis i Henryka Vitry.


Składniki:
  • 500 g miodu
  • 2 szklanki cukru
  • 250 g smalcu lub masła (u mnie 200 g smalcu i 50 g masła)
  • 1 kg mąki
  • 3 jaja
  • 3 płaskie łyżeczki sody rozpuszczonej w 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2-3 torebki przyprawy do piernika, u mnie 3 czubate łyżki domowej przyprawy do piernika
  • garść posiekanych orzechów
  • opcjonalnie - orzechy, owoce kandyzowane i suszone - pominęłam
Dodatkowo:
  • ok. 500 g powideł śliwkowych do przełożenia
  • 150 g gorzkiej czekolady + 2 łyżki masła

Miód, cukier, smalec i masło umieścić w rondelku i na wolnym ogniu podgrzewać, aż masa się zagotuje i cukier rozpuści. Ostudzić. 
Do zimnej masy dodać pozostałe składniki, dokładnie wyrobić. Umieścić w emaliowanym, kamionkowym lub szklanym naczyniu, przykryć szczelnie ściereczką i wstawić do lodówki na 5-6 tygodni. 

Po tym czasie ciasto podzielić na 3 równe części. Na lekko podsypanym mąką blacie rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm. Blaszkę (u mnie 24x34cm) wyścielić papierem do pieczenia i układać w niej kolejno blaty piernika. Piec w 180 stopniach, ok. 20 minut. Ciasto ładnie i równo rośnie.
Placki dokładnie wystudzić i przełożyć powidłami. Równomiernie obciążyć, np. książkami. Następnego dnia można piernik pokroić tworząc 2-3 ciasta, oblać roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą i obsypać orzechami. Gotowe pierniki zamknąć w szczelnych pojemnikach i odstawić w chłodne miejsce na kilka dni do skruszenia.

Smacznego :)


wtorek, 6 stycznia 2015

Keks czekoladowy

Nigella nazwała go "Niebywale prostym keksem czekoladowym". Miała rację, jest prosty, a jednocześnie bardzo smaczny. Czekolady w nim niewiele, zaledwie dwie łyżki kakao i wierzchnia polewa. Mamy za to całą masę suszonych śliwek, koryntek i rodzynek. Keks jest wilgotny i miękki. Długo zachowuje świeżość. Można go jeść zaraz po upieczeniu, lub szczelnie owinąć papierem do pieczenia i zamknąć w hermetycznym pojemniku - przechowywać do dwóch tygodni.
Polecam nie tylko od święta :) 

Składniki:
Nigella sugeruje formę o średnicy 20 cm, ja użyłam 23 cm i ciasto wyszło dość wysokie
  • 350 g suszonych śliwek, posiekanych
  • 250 g rodzynek
  • 175 g koryntek
  • 175 g miękkiego masła
  • 174 g ciemnego cukru muscovado
  • 225 g miodu
  • 125 ml likieru kawowego
  • sok i skórka otarta z dwóch pomarańczy
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • 2 łyżki kakao
  • 3 jajka, rozkłócone
  • 150 g mąki
  • 75 g mielonych migdałów
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Dodatkowo: 
  • 100 g gorzkiej czekolady + łyżka masła
  • dowolne ozdoby do dekoracji
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. W dużym szerokim rondlu umieścić owoce, masło, cukier, miód i likier. Dodać sok i skórkę z pomarańczy, przyprawę i kakao. Na małym ogniu doprowadzić do wrzenia, mieszając tak by masło się roztopiło. Gotować 10 minut, zdjąć z ognia i odstawić na 30 minut. Następnie dodać rozkłócone jajka, mąkę, mielone migdały, proszek do pieczenia i sodę. Wymieszać wszystko do połączenia. Gotową masę wlać do tortownicy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 150 stopni i piec 1 i 3/4 - 2 godziny. Wierzch ciasta powinien się związać, ale będzie lepki i lśniący. Wbity do środka patyczek powinien być lekko oklejony ciastem. Piekąc w większej tortownicy należy czas pieczenia znacznie skrócić. Ja piekłam 1 godzinę. 
Upieczone ciasto wyciągnąć z piekarnika i ostudzić, następnie wyciągnąć z formy. 
Jeśli chcemy ozdobić keks czekoladą, należy rozpuścić ją w kąpieli wodnej z łyżką masła. Posmarować ciasto i ozdobić kolorową posypką. 
Smacznego :) 



W przekroju...


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Wigilijne kluski z makiem

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! 
By spełniły się Wasze marzenia :D


Zrobiłam sobie małą przerwę na blogu i uzbierało mi się trochę zaległości. Będę musiała Was jeszcze pomęczyć przepisami świątecznymi.
Zapraszam na makaron z makiem. Danie typowo wigilijne, choć szczerze przyznam, że chętnie zjadamy je również w ciągu roku. 
Przy okazji pokarzę jak w kilka minut przygotować domową masę makową. To nic trudnego, dużym ułatwieniem jest dostępny w wielu sklepach suchy mak mielony. Dodatki do masy dodajemy takie jakie mamy i lubimy. 
Zapraszam :) 


Składniki:
makaron, u mnie świderki
200 g suchego mielonego maku
250 ml mleka
50 g masła
3 łyżki soku z pomarańczy
3 łyżki wiórków kokosowych
szklanka suszonej żurawiny
szklaka suszonych moreli 
szklanka orzechów włoskich
miód
skórka starta z w dwóch pomarańczy


Morele namoczyć w przegotowanej wodzie przez 12 godzin. Żurawinę namoczyć przez 30 minut. Orzechy uprażyć na suchej patelni.

W rondlu roztopić masło, dodać mak i chwilę podprażyć, stale mieszając. Dodać kokos i mleko. Przykryć i na małym ogniu gotować kilka minut, aż mak wypije płyn. Od czasu do czasu zamieszać, dodać sok z pomarańczy. Do gotowej masy wlać miód, tyle, by według naszej oceny masa była wystarczająco słodka. Następnie wsypać orzechy, żurawinę, pokrojone w plasterki morele i skórkę z pomarańczy. 
Tak przygotowaną masę możemy przechowywać przez kilka dni w lodówce. Z makaronem połączyć tuż przez podaniem. 
Smacznego :)

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Pierniczki 2014

Mam dla Was przepis na pierniczki idealne do lukrowania. Zachowują kształt podczas pieczenia. Z ciastem dobrze się pracuje, bez trudu przeniesiemy wycięty wzór na blaszkę. Pięknie pachną, świetnie smakują. Po upieczeniu szybko twardnieją, ale pozostawione w pudełku bez przykrycia, zmiękną wciągu 2-3 dni. My zjadamy je od pierwszego dnia, nikomu nie przeszkadza to, że są twarde. Drugim sposobem na zmiękczenie jest po prostu polukrowanie pierniczków.

Jest to ostatni wpis przed Świętami, dlatego już dziś chciałabym życzyć Wam zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Samych dobrych chwil w gronie najbliższych :)


Składniki: 
  • 2 szklanka miodu 
  • 1 szklanka cukru 
  • 250 g masła
  • 2 łyżki domowej przyprawy do piernika 
  • 3-4 łyżki gorzkiego kakao 
  • 2 płaskie łyżeczki sody 
  • 0,7 - 1 kg mąki
W rondelku roztopić wszystko oprócz sody i mąki. Ostudzić masę. Do zimnej lub letniej dodać sodę, wymieszać i stopniowo dodawać mąkę. Ciasto musi pozostać klejące. W żadnym razie suche. Wstawić na kilka godzin do lodówki. Następnie odcinać po kawałku i na stolnicy podsypanej mąką, wycinać pierniczki. Gotowe układać na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, ok. 10-12 minut, do zarumienienia brzegów.
Upieczone ściągnąć wraz z papierem z blaszki i odstawić do wystudzenia. Zaraz po upieczeniu są miękkie, dlatego trzeba je ułożyć na płasko i pozwolić stwardnieć. 
Następnego dnia pierniczki można polukrować. 


Składniki na lukier:
  • 1 białko
  • ok. 250 g cukru pudru przesianego przez gęste sitko
  • łyżeczka soku z cytryny 
  • ewentualnie barwniki spożywcze w żelu
Białko delikatnie rozbić widelcem, wlać sok z cytryny i dodawać stopniowo przesiany cukier puder. Cały czas ucierać widelcem. Ilość cukru pudru będzie uzależniona od jego wilgotności i wielkości białka. Do wykonania ramówek, kropek i linii dobry jest lukier gęsty. By sprawdzić jego konsystencję wystarczy podnieść lukier na widelcu i zlać z powrotem do miseczki, powinien być lejący ale musi zostawić ślad na lukrze. Do wypełnień lepszy jest lukier odrobinę rzadszy.  Możemy go dowolnie zabarwić lub zostać przy białych dekoracjach.
Gotowy przełożyć do worka cukierniczego. Worek mocno skręcić przesuwając lukier do rożka, który minimalnie odciąć, tak by zrobić jak najmniejszy otwór. Dowolnie udekorować. Do wypełniania większych powierzchni końcówkę naciąć troszkę więcej.  
Pierniczki dodaję do akcji "Festiwal pierniczków" prowadzonej przez Majankę :)



sobota, 20 grudnia 2014

Seromakowiec

Sernik na makowym spodzie, dodatkowo zdobiony łatkami makowymi. Pięknie się prezentuje i to właśnie jego wygląd mnie skusił :) Zapraszam!

Użyłam formy o wymiarach ok. 20x30 cm, ciasto wyszło dość niskie, dlatego Wam polecam piec w mniejszej :)
 
Składniki na masę makową:
  • 300 g maku
  • 100 g masła
  • 3-4 łyżki miodu
  • + opcjonalnie bakalie: rodzynki, posiekane orzechy, migdały
Mak zalać wrzącą wodą i gotować na małym ogniu ok. 20 minut. Ostudzić i przelać na sicie wyścielonym gazą. Dokładnie odsączyć. Dodać miód, roztopione masło i ewentualnie bakalie. Wymieszać.


Składniki na ciasto makowe:
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 1 espresso, ostudzone
  • 100 ml likieru Sheridan's, u mnie tabliczka czekolady karmelowej
  • 2 żółtka
  • 3-4 łyżki mąki
  • 3-4 łyżki mielonych migdałów
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masło utrzeć, kolejno dodawać żółtka. Wsypać masę makową i krótko zamieszać. Następnie roztopione w kąpieli wodnej czekolady, kawę, mielone migdały, mąkę i proszek do pieczenia. Zmiksować do połączenia składników. Masę wyłożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia (zostawić na później  ok. 1/3 masy). Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ok. 15-20 min, wystudzić.

Składniki na masę serową:
  • 500 g zmielonego twarogu
  • 250 g serka mascarpone
  • 100 g drobnego cukru
  • 4 jajka
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Żółtka oddzielić od białek, a następnie utrzeć je na gładką masę z cukrem, serkiem mascarpone i ziarenkami wydrążonymi z wanilii. Do masy dodać twaróg i mąkę, dokładnie wymieszać. 
Białka ubić ze szczyptą soli na puszystą pianę, dodać do sera i delikatnie wmieszać łyżką. Masę serową wyłożyć na podpieczony spód makowy, na masie łyżką nakładać odłożone wcześniej ciasto makowe. Piec w 160 stopniach przez ok 1,5 h na programie "góra-dół"*.  Na najniższym poziomie piekarnika ustawić naczynie wypełnione gorącą wodą. Po upieczeniu  studzimy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Naczynie z wodą wyciągnąć zaraz po upieczeniu. Schłodzić kilka godzin w lodówce. 
Przed podaniem  oprószyć cukrem pudrem lub np. polać roztopioną czekoladą.
Piekąc w większej formie, mój czas pieczenia wyniósł 1 godzinę. 
 
Źródło: Yummy Lifestyle

środa, 17 grudnia 2014

Śledzie po szwedzku, z musztardą

Śledzie w sosie majonezowo-musztardowym, z cebulką i dużą ilością kopru. Bardzo smaczny przepis wypatrzony na blogu Marzeny - Zacisze kuchenne
Zapraszam :)


Składniki:
  • 500g śledzi, u mnie na tacce
  • 2 cebule
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 4 łyżki majonezu
  • 4 łyżki musztardy francuskiej z gorczycą
  • pęczek koperku
  • 1 łyżka cukru (można dodać więcej lub mniej)
Jeśli mamy śledzie z wiaderka trzeba je wcześniej wymoczyć w wodzie, kilkukrotnie ją zmieniając. 
Śledzie odcedzić, osuszyć i pokroić na kawałki. Posiekać cebulę, skropić octem i posypać cukrem - zgnieść ręką. Wymieszać majonez, musztardę i oliwę. Połączyć z posiekanym koperkiem i cebulą. Sosem polać śledzie i wszystko dokładnie wymieszać.
Można podawać od razu, choć mi bardziej smakują jeśli przegryzą się chociaż 24 godziny w lodówce.
Smacznego!

wtorek, 16 grudnia 2014

Chleb owocowy

Chleb owocowy, na drożdżach - z suszonymi morelami, rodzynkami i orzechami.
Grudniowa piekarnia Amber. Wyjątkowe spotkanie tuż przed świętami i chlebek też specjalny, świąteczny. Lekki i puszysty, piękny. Miałam obawy przed jego upieczeniem, ponieważ moje dzieci nie przepadają za dodatkami owocowymi w pieczywie. Jednak magia wspólnego pieczenia zadziałała i skusiłam się :) Warto było, dzieci chętnie zjadają mięciutki chlebek, a owoce mogą ominąć.



Składniki:
na 4 prostokątne keksówki, ja upiekłam z połowy porcji jeden okrągły bochen, przepis podaję za Amber na całą porcję

Dzień 1.

Moczenie:
  • 450 ml suszonych moreli
  • 250 ml rodzynek kalifornijskich ( lub innych)
  • półtora litra wody
Morele zalać litrem wody i moczyć je 24 godziny. Rodzynki moczyć w pół litra wody przez 30 minut.
Morele osączyć na sicie i pokroić na ćwiartki (dałam w całości).

Składniki na zaczyn:
  • 340 ml mąki pszennej chlebowej
  • 1/4 łyżeczki drożdży instant
  • 75 ml wody + 1 1/2 łyżki wody do rozpuszczenia drożdży
  • 3/4 łyżeczki soli

Mąkę przesypać do misy robota, drożdże rozpuść w wodzie i zalać nimi mąkę.
Ciasto zagniatać 10 minut na niskich obrotach.
Umieścić ciasto w naoliwionej misce, przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić do lodówki na 24 godziny.

Dzień 2.

Ciasto właściwe:
  • 1800 ml + 3/4 łyżki mąki chlebowej
  • 160 ml mąki pszennej graham
  • 160 ml mąki żytniej chlebowej
  • 56 ml cukru muscovado
  • 450 ml + plus 1 i 3/4 łyżki wody
  • 3 i 1/4 łyżeczki drożdży
  • 7 łyżek masła
  • 4 łyżeczki soli

Dodatkowo:
  • 110 ml mąki pszennej
  • 160 ml orzechów - u mnie włoskich
  • 75 ml pistacji
  • 1 i 3/4 łyżki masła do smarowania
  •  
Mąkę połączyć z cukrem, dodać zaczyn, wodę, drożdże. Zagnieść ciasto na niskich obrotach przez 5 minut. Wrzucić masło i zagniatać kolejne 5 minut, aż będzie elastyczne. (Musiałam dodać odrobię wody, ponieważ ciasto było bardzo zbite).
Odsączone z wody morele i rodzynki połączyć z dodatkową mąką, orzechami i pistacjami. Delikatnie, aby ich nie uszkodzić wmieszać w ciasto. Uformować kulę, umieścić w naoliwionej misce, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia. Po 30 minutach ciasto uderzyć ręką, by odgazowało.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat, podzielić na 4 części i uformować kule. Przykryć ściereczką i odstawić na 10 minut. Następnie kule spłaszczyć i uformować bochenki. Posmarować je rozpuszczonym masłem i umieścić w foremkach, oprószyć mąką żytnią. (Ja piekłam z połowy porcji, ciasto miałam dość zwarte, więc uformowałam jeden bochenek i odłożyłam na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia). Przykryć ściereczką i odstawić na 1 -1,5 godziny, do podwojenia objętości. 
Piekarnik nagrzać do 250 stopni. Umieścić w nim chleby i spryskać ścianki wodą. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i piec 40-45 minut. Po 10 minutach uchylić na chwilę piekarnik by wypuścić parę. Pod koniec pieczenia chleby wyciągnąć z foremek i dopiec jeszcze 5 minut. Upieczone, pukane od spodu wydają głuchy dźwięk. Studzić na kratce. 
Przechowywany w szczelnym pojemniku zachowa świeżość przez kilka dni. 
Smacznego :)



 Razem ze mną chleb upiekli:
Bajkorada
Grahamka, weka i kajzerka  
Kuchennymi drzwiami
Kuchnia Gucia  
Nie tylko na słodko  
Nieład malutki  
Ogrody Babilonu  
Smakowe kubki  
Ugotujmy to  
W poszukiwaniu slow live



Przepis dodaję do akcji "Na zakwasie i na drożdżach" prowadzonej przez Zapach Chleba :) 

 

EUROPA NA WIDELCU