expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 5 sierpnia 2014

Ogórki kiszone

Tego wpisu miało nie być. Ogórki kiszone w polskich domach to jest rzecz tak oczywista, że ja tu na pewno żadnych nowości nie pokarzę. Jednak robiąc swoje zapasy pomyślałam sobie, że przecież zawsze znajdzie się osoba, która będzie chciała zrobić swoje pierwsze ogórki kiszone. Mam nadzieję, że przyda jej się mój przepis :) Zapraszam! 


Na każdy słoik potrzebne będą:
  • ogórki gruntowe
  • koper z nasionami
  • 2-3 ząbki czosnku
  • kawałek obranego korzenia chrzanu
  • listek dębu
  • listek wiśni - zamiennie z liściem winogrona
  • listek czarnej porzeczki
  • gorąca woda z solą w proporcjach: na każdy litr wody kopiasta łyżka soli
Ogórki namoczyć przez 2 godziny i dokładnie umyć. 
Do wyparzonych słoików włożyć czosnek (duże ząbki można przekroić), koper, chrzan, listki dębu, wiśni i czarnej porzeczki. Ogórki bardzo ściśle układać w słoiku - na stojąco, ciemną stroną do dołu, gdyby zostało jeszcze miejsce to ułożyć jeszcze górną warstwę. Wodę zagotować, dokładnie wymieszać z solą i zalewać ogórki, tak by były całe przykryte. Słoiki zakręcić i odstawić.
Smacznego :) 

17 komentarzy:

  1. Mnie dziś właśnie czeka kolejna porcja ogórków do zakiszenia;)))
    P.S. Czekam na adres;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja zalewam zimną i też wychodzą :-) właśnie w tym tygodniu zamieniłam kuchnię w ogórkową przetwórnię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Robię identycznie! Takie ogórki są najlepsze!

    Pozdrawiam,

    Agata

    OdpowiedzUsuń
  4. też już zaczynam zaprawiać, ale przepisu chyba b=nie zamieszczę, bo mam identyczny- no chyba tylko trochę mniej liści, bo daję tylko chrzanowy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszności:D ach uwielbiam swoje fazy na kiszone, które mogę jeść ciągle, a potem nie tykam kilka miesięcy:P

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam kiszone ogórki - w piwnicy mam już kilkanaście słoików - Twoje ogórki na zdjęciach wyglądają wręcz modelowo

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje już też się kiszą, w tym roku mam opóźnienie, Na zimę będą jak znalazł :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię identycznie, tylko nie daję liścia dębu - nadaje inny smak? Jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jest po to by ogórki były twarde :)

      Usuń
  9. Nie ma to jak domowe ogorki kiszone... :) Ja co prawda sama nie robie ale zapisze przepis, moze w przyszlosci mi sie przyda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Nie kupi się dobrych ogórków kiszonych :)

      Usuń
  11. Najbardziej lubię domowe przetwory. Są bezkonkurencyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby taka oczywista rzecz, a dla mnie nieosiągalne. Nidzie nie udało mi się znaleźć małych, gruntowych ogórków. Tu nikt nie kisi, ale co ciekawe, w sklepie można kupić gotową zalewę do kiszenia (czy do kiszenia, to nie wiem, ale zalewa się nią ogórki). Ot taka ciekawostka :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje już zakiszone, chociaż znając życie to jeszcze nie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Zapraszam ponownie!!
Anonimie proszę podpisz się :)

EUROPA NA WIDELCU