expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 12 marca 2014

Chai masala i drugie warsztaty kuchni indyjskiej


Pierwsze warsztaty kuchni  indyjskiej wywarły na mnie tak wielkie wrażenie i tak pozytywne emocje, że gdy tylko ustalono termin drugiego spotkania wiedziałam że będę musiała ponownie pojechać do Wrocławia, by pogłębiać swoją wiedzę na temat kuchni indyjskiej.

Warsztaty odbyły się w Studiu Kulinarnym Piotra Kucharskiego, a prowadzącym był Michał Szabat z żoną Marią.




Spotkanie rozpoczęliśmy od gorącej i rozgrzewającej chai masali - tradycyjnie przygotowywanej w Indiach.  Jej bazę stanowią czarna mocna herbata, mleko, cukier i przyprawy, takie jak kardamon, cynamon, imbir, pieprz i goździki. Jest bardzo słodka, delikatnie ostra i aromatyczna.

Przygotowanie herbaty nie jest trudne i bez problemu przygotujecie ją w domu :)

Składniki: 
  • szklanka wody
  • szklanka mleka
  • ok. 4 łyżeczek cukru - można dużo więcej
  • czarna herbata w liściach (ewentualnie 2 saszetki czarnej herbaty) 
  • masala chai ( 1/2 łyżeczki startego imbiru, 3 ziarenka zielonego kardamonu, 2 ziarna pieprzu, goździk, 1/2 laski cynamonu)
Do gotującej się wody dodać cukier, po chwili wsypać herbatę i gotować ok. 3 minuty. Następnie dodać mleko i ponownie gotować ok. 3 minut. Dodać przyprawy, chwilę gotować. Przelać przez sitko i podawać.

Następnie przystąpiliśmy do przygotowania indyjskich słodyczy - Besan ladoo
Przygotowywane na bazie mąki z ciecierzycy i świeżo mielonego zielonego kardamonu. Są bardzo słodkie i pachnące kardamonem. Jedna taka kuleczka zaspokaja moje zapotrzebowani na słodkie przez cały dzień :) 
Z pewnością znajdą się też tacy, którzy zjedzą ich więcej.  Będę próbowała zrobić je w domu. 
 Besan ladoo podczas przygotowywania

Carry kokosowe

Zdecydowanie mój faworyt tego wieczoru. Tylko spójrzcie na  kolory. To aż chciało się jeść. 
Patelnia pełna kolorowych warzyw, a ich smak podkręcony przyprawami prosto z Indii.


Przygotowaliśmy również chana masala, czyli ciecierzycę w towarzystwie pomidorów, imbiru, czosnku i całej gamy przypraw, m.in.: kardamon czarny i zielony, liść laurowy, kmin, kolendra, chilli, garam masala, kurkuma.
Chatney z pomidorów - gęsty sos, który podaje się do dań mięsnych i wegetariańskich. 


Palak paneer - szpinak z domowym twarogiem, który sami przygotowaliśmy zakwaszając mleko cytryną, a następnie oddzielając serek od serwatki. 

Odciśnięty ser

Pokrojony twaróg, wyszedł twardy i zbity. Grubo pokrojony, tak by nie rozpadł się podczas łączenia ze szpinakiem. 
Szpinak.


Purisy
Popularne w całych Indiach chlebki smażone na oleju, które podawane są do wielu potraw. Niezwykle efektowne, napompowane, pełne bąbelków i puste w środku. 


Jak sami widzicie na warsztatach dużo się działo, gotowaliśmy, próbowaliśmy i poznawaliśmy tajniki stosowania przypraw. Podczas gotowania słuchaliśmy opowieści o smakach i zwyczajach panujących w Indiach. 

Maria i Michał to niezwykli ludzie. Pełni pasji do gotowania   podróżują i odkrywają nowe smaki. Cieszę się, że chcieli podzielić się swoją wiedzą. 
Dziękuję Wam za to :) 

27 komentarzy:

  1. Widzę, że się rozwijasz;) Super! Świetna sprawa takie warsztaty:)) Szkoda, że w pobliżu mnie takich nie ma;(( Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda poszukaj, ja też muszę dojechać do Wrocławia, ale warto się ruszyć :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę warsztatów! Dziękuję za relacje, wszystko to wygląda tak przepysznie, że aż ślinka leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To smakuje jeszcze lepiej jak wygląda :)

      Usuń
  3. O matko ile tu wszystkiego-i pyszności i wrażenia i nowi ludzie-świetnie:)Aaa i zdjęcie chai masala piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam kuchni indyjskiej zupełnie, ale kuszą mnie dwa przepisy:) co z tego wyjdzie nie wiem ale mam ochotę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle pysznych smakołyków. Mam nadzieję że podzielisz się z nami przepisami na te cudowności. Tyle smaków, aromatów i pasjonatów kuchni indyjskiej miałaś okazję poznać. SUPER. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) będę próbowała odtworzyć przepisy w domu i jak tylko mi się uda to wstawię na blogu :)

      Usuń
  6. Łee i stąd uciekam, bo o złej godzinie odwiedzam zaprzyjaźnione blogi;-( Jakie pyszności mieliście;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne warsztaty, Łucjo a czy możesz podzielić się przepisem na purisy ? pozdrawiam serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu oczywiście podzielę się przepisem :)

      Usuń
    2. O...to super, cieszę się ogromnie i czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  8. Besano Lade-zachwyciło mnie:D
    Super takie warsztaty, szkoda, że u mnie gdzieś blisko nie robią takich :(
    Na pewno masz co wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super warsztaty i świetne smaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak kolorowo! Pewnie sama przyjemność próbować tyle dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe warsztaty. Po cichu zazdraszczam, bo kuchnię indyjską po prostu uuuuuwielbiaaaam :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ty byłaś 2 razy we Wro i ani razu mnie nie odwiedziłaś? ;-/ Jak się jeszcze kiedyś wybierzesz to zapraszam do siebie ;-) AniaD.

    OdpowiedzUsuń
  13. warsztaty marzenie!!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz jesteś specjalistką od kuchni indyjskiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super warsztaty, i widzę że owocny był wyjazd do Wrocławia. Same smaczne nieznane mi potrawy zrobiliście. Purisy bardzo fajnie wyglądają jak poduszeczki. Curry kokosowe zjadłabym bo to moje smaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Purisy... dawaj przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe, bardzo apetyczne zdjęcia :) Zazdroszczę takiej przygody!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne warsztaty, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też z grona tych zazdroszczących ;)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :) Zapraszam ponownie!!
Anonimie proszę podpisz się :)

EUROPA NA WIDELCU